Przejdź do głównej zawartości

Prawdziwa twarz satanizmu

Od ponad dziesięciu lat zajmuję się zjawiskiem satanizmu, obserwując to, co dotyczy tego zagadnienia. To trudny obszar, głównie z uwagi na uprzedzenia ogółu społeczeństwa, ale możliwy do opanowania. W końcu wiedzę zdobywamy głównie dla siebie.
Na tej podstawie postanowiłem wyjaśnić pokrótce, kim według mnie są współcześni sataniści i jakie zjawisko reprezentują. Niektórzy wyszukują w google, wpisując „marcin łupkowski satanizm”. Zastanawiam mnie to, czy mogę uchodzić za piewcę tego nurtu? A może szuka się na mnie haków? Przestrzegam, nie interesuje mnie polityka, nigdzie nie startuję i nie zależy mi na głosach jołopów biorących udział w wyborach. Opisuję rzeczywistość, to wszystko. Wybaczcie poczciwi ludzie, jeśli odebraliście do siebie kwestię „jołop”. Nie do wszystkich to się tyczy. Miałem na myśli ludzi, którzy wybierają dno, które potem reprezentuje mieszkańców w samorządach. Niestety ludzie dają chwytać się na marne hasła. To samo dotyczy zjawiska satanizmu – stąd słuszne porównanie.
Nie zastanawiamy się czym jest satanizm, a staramy się mieć na jego temat własne zdanie. Skąd ono czerpie wiedzę na temat tego zjawiska? Z nauki ludzie, którzy nie mają o tym pojęcia, ale powtarzają hasła jak mantrę, aby zabłysnąć wiedzą i móc własne draństwo usprawiedliwić istnieniem wszechogarniającego ogół zła. To psychole, ukryci schizofrenicy, zatwardziali maniacy myślący o przyjemnościach, ludzie mali z wielkim poczuciem tego, że są źli.
Ludzkość jest wybitna, ale nie o tym moi drodzy. Dziś o prawdziwej twarzy, tzw. satanizmu.
Staram się pisać i mówić prosto, aby każdy rzecz zrozumiał i przyswoił. Podchodzę do tematu z różnych perspektyw. Czy jestem znawcą? Nie sądzę.


Zdjęcie stanowi ilustrację do tekstu. Źródło: www.pixabay.com, CC0 Creative Commons. Darmowy do użytku komercyjnego. Nie wymaga przypisania. Zdjęcie jest jedynie ilustracją do tekstu. Wszelka zbieżność czy sugestie nie będą miały związku z przedstawioną treścią artykułu.


Trudna klasyfikacja satanizmu
Satanizm nie jest sektą, a dla wielu też nie jest religią. Prof. Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), tak oto wyjaśnił to pojęcie:

Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale... niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.

Pozbawieni statusu sekty i religii, sataniści uchodzą za osoby zajmujące się kultem szatana. Z tym, dla wielu kojarzy się satanizm jako ruch, którego nie można uznać za religię, gdyż to obrażałoby tradycyjne podejście do religii. Na taki schemat, dziesiątki lat pracowała obiegowa opinia o złu, którą zasłaniano niecne czyny człowieka. Musiano jakoś usprawiedliwić to, że człowiek jest aż tak podły.
W tym wymiarze nie mógł człowiek powiedzieć, że natura ludzka jest podła oraz przyznać się do tego, że występuje w niej zauważalny defekt.
Satanizm, reprezentowany przez szatana, stał się rodzajem wirusa, który niszczy dobre zamiary człowieka, pchając go do niegodnych czynów. Nie wprowadzając satanizmu do kanonu religii, ukazujemy naszą słabość, przyznając że wszelkie dopuszczone na temat satanizmu opinię uchodzą za prawdziwe. Z drugiej strony, czy sataniści chcieliby zostać uznani za religię? W formalnym aspekcie tak, aby cieszyć się w pełni wolnością. Prawdziwy satanizm jednak nie zabiega o „papierowe uznanie”. Osoby zarabiające na diable, chcą wszystko formalizować. Pewnie przez kwestie podatkowe. Osoby uprawiające rytuały, robią swoje, bez względu na społeczną akceptację. Satanizm głosi nowe przesłanie do ludzkości, dążąc do jej ocalenia i przebudzenia. Satanizm katolicki to forma kultu, wyodrębniona wokół kościoła, która służy stwarzaniu warunków do straszenia diabłem oraz usypiania świadomych, aby nie czuli tak, jak ich do tego stworzono. W tym celu przeprowadza się egzorcyzmy. Żaden śmiertelnik nie odegnałby siły pierwszego.
Dając wiarę różnym pooglądam na temat zła, stawiamy szatana na równi z osobowymi aniołami, które uznajemy za złe. Początkiem tej niejasnej dla nikogo doktryny był grzech, polegający na kuszeniu człowieka w ogrodzie Eden, a następnie współżyciu z córkami ludzkimi czy eksperymentowaniu na Hiobie, który został poddany sprawdzianowi, z którego wyszedł zwycięsko.
Oczywiście, jeżeli to jest „złem” i „grzechem”, to jak nazwać sprawy i rzeczy dziejące się na Ziemi obecnie? Zwierzętom co ułamek sekundy podrzyna się gardła, gwałci i wykorzystuje się ludzi, mając przewagę w pieniądzu. Tysiące łez, spływa każdego dnia po ludzkich twarzach. Czy to jest dobrem? Nauczają, że cierpienie jest drogą. Czemu więc sami nie cierpią i tak dalece kroczą od nauk Nazarejczyka?
„Mega grzech”, „wypaczenie”… nie znajdujemy tu odpowiedniej frazy. Satanizmowi przypisano ogromną masę złych rzeczy, uznając jego praktyków za zło.

Wielu z nas jest satanistami
Satanista to „przeciwnik”. Czemu się sprzeciwia? Negatywnym działaniom człowieka obciążonego egoizmem, pychą i zapatrzeniem w siebie. Tego pojęcia mało kto używa w takim znaczeniu. Mało kto czytał Biblię Szatana LaVeya i wyciągnął wniosek z przekazu, w którym prorok nawoływał do łączenia się i współdziałania w obrębie jednej ludzkości.
Każdy, kto nazwie mnie czcicielem satanizmu okaże się ignorantem i idiotą. Nie brakuje jednak takiego podejścia, więc zawczasu uprzedzam, nie jestem niczyim czcicielem.
Czy jestem satanistą? Tak jestem. Bo, gdy patrzę na zło tego świata i cierpienie ludzi, zadawane przez współbraci i cierpienie zwierząt, to jestem satanistą. Czy jestem zwolennikiem Beliara? Nie, nie jestem. Sprzeciwił się Stwórcy i złamał Prawo.
Zanim wyciągniecie błędny wniosek, który zostanie Wam narzucony przez schematy, za pośrednictwem których Wami manipulują, proszę pomyślcie. Nie jestem przeciwny Stwórcy. Jestem za nim. Satanizm to ruch buntu przeciwko złu. Ironią jest określanie go złem. Taki chichot historii, aby największych obrońców ludzkości uznać za zło, a morderczych królów i władców, nazywać bohaterami i zbawcami świata.

Prawdziwa idea
Prawdziwą ideą satanizmu nie było nigdy czynienie zła, ale bunt przeciwko "nieprawości" człowieka. Tak mówi etymologia (pochodzenie) nazwy oraz działania, które bezpośrednio obserwujemy na kartach Biblii. Dlaczego kuszono człowieka? Ponieważ był on realnym zagrożeniem. Dlaczego pragnął ktoś (z tej drugiej strony) „córek ludzkich”? Wydaje mi się, że odpowiedź właściwa zabrzmi: „z troski”. Istniała grupa aniołów, która chciała zmieszać geny, aby uniemożliwić człowiekowi czynienie „powszechnego zła”. 
Piekło, to nie jest miejsce nierealne, ale Ziemia, na której miliardy zwierząt, niczym te "piekielnie umęczone dusze", cierpią od nienawiści człowieka, brocząc w tchnieniu życia, które zabronił niszczyć Stwórca. Już cała filozofia XX wieku zwracała na to uwagę. Przebudzeni ocaleją, pozostałych czeka spotkanie ze „skrzydlatymi”.
Ludzie złamali warunki przymierza, niszcząc i mordując, zasłaniając się politykami, interesami i biznesem. Taki świat już istniał, gdy powiedziano mu dawno temu dość, narodził się satanizm (czyli „bunt”). Szybko zapomniano o tym, czyniąc z szatana źródło do inspiracji dla własnej próżności. Tak człowiek okaleczył siebie po raz drugi. W tej koncepcji imię szatana, zobrazowanego przez Kościół katolicki, nosi swoją określoną i precyzyjną nazwę: „człowiek”.  
I być może ta opinia nie będzie popularna i zrozumiała, bo ludzie mają w sobie zaszczepiony mechanizm obronny przed prawdą oraz niewygodnymi faktami.
Na tej podstawie współcześni sataniści popełniają duży błąd, tworząc apoteozę szatana, unosząc zbrodnie człowieka, dokonywaną na żywych stworzeniach, wręcz do rangi świętości. Każdy kto zabija życie jest podły. Nie ważne, komu i jak służy. Nie dałeś, nie bierz!
Większość ludzi ma o tym "zielone pojęcie" (blade również). Nazywają siebie ekspertami, ale z człowiekiem nie należy dyskutować, bo posiadł perfidną zdolność do filozofowania i jest w stanie udowodnić każdą rzecz.  
Dojście do prawdy i zrozumienia praw jest proste. Należy odrzucić „banialuki”, a pod powierzchnią znajdzie się to, właściwe to, którego szukamy. Tylko jedna sprawa: komu się chce przedzierać przez masę pływającego wokół gówna?

Siła napędowa klątwy
Spójrzmy jednak na wyznawców owego satanizmu. To nie są wyznawcy, ale „ludzie poszukujący”. Prawdziwy satanista sprzeciwia się porządkowi świata, który jest zły i krzywdzi ludzi. Dzieci i zdrajcy, bawią się w kulty, który sił i znaczeń nie rozumieją. Przypominają tym samym panie spod latarni, które sprzedają ciało za pieniądze. Wy oddajecie ciała, aby wpuszczać tu siłę, której być nie powinno. Prawo mówi wyraźnie, że to zakazane. Staniecie się karmą. Satanizm nie krzywdzi i nie zabija, nie nosi próżności. To bunt ludzki, najpiękniejszy z ruchów, które stworzyła cywilizacja, przeciwstawiając się zagładzie i niszczeniu. Siłą napędową do działania wielu złych tzw. „satanistów” jest klątwa i owa moc sprawcza, której tu, na Ziemi mogą doświadczyć. Marne to istoty, bowiem niczego nie zaznają, poza byciem karmą. Nie może kamień wskrzesić mowy, tak wy nie wskrzesicie mocy.
To rzeczywiście tak działa, dlatego np. sataniści przed zbiorowym rzucaniem klątwy ustalają dane ofiary, takie jak: zdjęcie, adres, miejsce przebywania, łącznie z tym, że chcą wiedzieć gdzie fizycznie ktoś śpi.

Źródło:Internet. Na zdj.Uczciwi i opozycyjni do nazizmu niemieckiego, katolicy rzymscy. 

Źródło:Internet. Na zdj.Uczciwi i opozycyjni do nazizmu niemieckiego, katolicy rzymscy.

Przykłady życiowe
Z moich ustaleń wynika że klątwy były rzucane i zamawiane również na lokalnych samorządowców. Czynili to przeciwnicy polityczni. Najczęściej satanista zajmuje się Tarotem oraz gotuje dżem z płatków róży. Niektórzy chodzą do kościołów, bardzo często. Zabierają stamtąd różne elementy. Nie wiem czemu to służy, ale niektórzy tak budują sobie ołtarzyki. Jest to kult związany z katolickim satanizmem. Bardziej psychopatyczny niż skuteczny.  
Najczęściej przywódca grupy, dla niepoznania jest gorliwym wierzącym w obowiązującą na danym obszarze, dominującą religię. Uprzywilejowaniem do posiadania takich cech jest to, gdy ktoś urodzi się z nierówną liczbą palców, która jest równa 6.
W Mrągowie odnotowano nieliczne przypadki.

Atak
Atak następuje pomiędzy 2 a 3 w nocy. Najczęściej wysyła się demona, prosząc go o wsparcie. Sytuacja robi się nieciekawa, kiedy w rytuale zbiorczym bierze udział kilkanaście osób i tych demonów jest wielu. Ten rodzaj kultu rzeczywiście działa, ale to nie jest satanizm, ale zdrada, popełniana wspólnie z nowymi sojusznikami Beliara. Kiedyś może opowiem, w co ci adepci sztuki wierzą. Podstawą do przejęcia i stania się nośnikiem jest medytacja. Jeśli ktoś zajmuje się jogą, to w 20 – 30% przypadków działa w tej grupie. Istnieje też cała masa ludzi, którzy podnoszą własną kondycję, ale nie czynią nic przeciw naturze.

Klątwa jako narzędzie
Najczęstszą motywacją osób, które stawały się satanistami katolickimi była chęć zemsty i zniszczenia śmiertelnego wroga.
Klątwa, tak popularna metoda walki z wrogiem, inspiruje, zachwyca oraz czyni danego człowieka mocnym. Oczywiście wyłącznie w jego mniemaniu. To dlatego ludzie, anonimowo promując się w sieciach społecznościowych, zyskują wielką popularność, czyniąc niby zrytualizowane zabiegi magiczne. Wróżbici, karciarze i  media – oni są akceptowani przez wiernych katolickich. Na marginesie to dowód na zjawiskowość satanizmu katolickiego. Wierzący katolik, praktykuje i udaje się do wróżki po radę – częste zjawisko i akceptowalne społecznie.
To przyciąga rzesze słabych i ślepych, którzy chcą coś zmienić, ale program, który im zaaplikowano, nie daje się prosto wyłączyć. Gubią się we właściwym zrozumieniu, nie stanowiąc żadnego rzeczywistego zagrożenia. Klątwy przez nich rzucane, więcej mogą mieć do czynienia z przypadkiem niż prawdziwą magią.  
Jeżeli ktoś potrafi wykorzystać energie ziemskie, to na pewno nie czyni się tak, jak o tym mówią powszechnie ludzie.
W chrześcijaństwie klątwy zostały zakazane, ale i tak ludzie w modlitwach proszą o różne rzeczy, niekoniecznie te dobre dla innych.
Wszyscy rzucamy klątwy, nie dzieląc się tym z nikim, odżegnując się od haniebnego czynu, powtarzamy stale te same reguły: „ja ciebie nienawidzę”, „chciałbym, aby się tobie źle wiodło”. Ma to bardzo ścisły związek z życiem w stadzie oraz walką o przetrwanie i dominację. Kiedy zawodzą tradycyjne mechanizmy i możliwości w osiągnięciu sukcesu społecznego, zaczynamy sięgać po klątwy.
Wierzymy, że eliminacja wroga nam samym zapewni sukces. Zasłaniamy się wyższą moralnością, którą rzekomo posiadamy, gdy rzecz idzie o nasz własny interes. Uznajemy, że mamy prawo do odwetu, gdy ktoś uczynił nam wyraźną krzywdę. Fałsz, to nie wyższa moralność, ale podły wizerunek samego siebie. Każdy rozsądzi według własnego sumienia.
W polskiej literaturze znane są też interwencje sił wyższych, kiedy zawodzą naturalne sposoby osądzania złoczyńców. Przykładem najprostszym będzie dzieło Juliusza Słowackiego „Balladyna”.  

Sataniści powtarzają błąd
Nie znoszę współczesnych satanistów, nie dlatego że czczą diabła, ale dlatego że stali się bardziej zakłamani niż chrześcijanie i Żydzi, których tak ochoczo zwalczają. Opierają się na zasadach populizmu. Chrześcijanie wierzą, że to szatan rządzi tym światem, promując to wśród wiernych. Zatem dlaczego jego wyznawcy nie są bogaci i nie stanowią panów świata? Dziwne, co? Znam wielu biednych praktyków kultów satanistycznych. A kto jest najbogatszy? Kler? Więc, jasnym powinno być, gdzie zamieszkał ich diabeł.
To jest proste i potwierdza moją zasadniczą tezę tej dyskusji: popełniono błąd i dano się wysterować. Satanizm był ruchem sprzeciwu wobec zła człowieka, postępową próbą naprawy ludzkości, odrzuconą i zdeptaną.
Czyniąc z tego ruchu najgorszy rodzaj występku, zniszczono ową reformację. Mistrzowie odsunęli się w bok, pozostawiając gilgale wygaszonymi. Jak ludzkość chce przeprowadzić kult przy zgaszonym gilgalu? Nawet Jozue u wrót Jerycha wiedział, że należy uruchomić gilgal, aby wygrać. Zwróćmy uwagę na dawnych Żydów. Oni nie byli przeciwko satanizmowi, ale mówili o racjach, wadząc się z tym, przekonywali iż wszystko, co czynią jest dobre i prawe.

Konkluzja
Uważam, że satanizm nigdy nie miał na celu nikogo krzywdzić, ale zmieniać postawę człowieka. To była walka tak wielka i karkołomna, że nie w sposób sobie tego obecnie wyobrazić.
Sataniści powtarzają pewien błąd, mówiąc o demonach i wojnach, zagładzie i cierpieniu. Każda religia ma w sobie ten aspekt, który głosi eksterminację tych, którzy myślą i czują inaczej. Ba! Każdy ludzki system polityczny tak mówi i wdraża te słowa w czyn. To nie jest satanizm! Satanizm sprzeciwił się wojnie i zagładzie.
Oczywiście, nie znaczy to że klątwy, magia i siła nie działają. Człowiek nie może z nich skorzystać, bo został od tej mocy odciągnięty.

Pieniądze i władza nie mają znaczenia. Liczy się programowanie mas, narodów i świata, zmierzające do osiągnięcia celów wyższych: panowanie nad mocą, rozwój duchowy, ujarzmienie zagrożeń, sprawowanie władzy… Listę kończę, bo byłaby zbyt długa. I daję przesłanie: czas się obudzić! 

_________________

Marcin Łupkowski
Marcin Łupkowski 
Autor zajmuje się satanizmem jako zjawiskiem. Napisał i wydał książkę Pierwsza wojna w niebie: Dziedzictwo. 
Satanizm wciąż jest niezbadany oraz niepoznany. Powstające ogromne zbiory, dostępne w sieci, nie mają często odniesienia do źródeł.
Problemem jest również spojrzenie ludzi, którzy nie chcą podejść do zjawiska z pewną rezerwą.  
Podjęty artykuł jest tylko pewną formą zaznaczenia paru ważnych spraw i nie rości sobie żadnych cech odkrywczych. 
Chciałem Państwu przedstawić pewien rodzaj satanizmu, zwanego przeze mnie odmianą katolicką, gdyż Kościół katolicki miał rzeczywisty wpływ na jego powstanie oraz upowszechnienie. Skonfrontowałem to z kilkoma znanymi faktami oraz w konkluzji oparłem się de facto na pojęciu. Tylko takim sofistycznym, wręcz dialektycznym sposobem, możemy doprowadzić siebie do poznania prawdy zakrytej. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Decyzja o wyborze i zatrudnieniu należała wyłącznie do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, jako pracodawcy

W ramach działania „Donos obywatelski” otrzymaliśmy informację, że w jednej z jednostek podległych burmistrzowi miasta Mrągowa została zatrudniona radna miejska, Ewa Szałachowska. Chcąc sprawdzić informację, dnia 21 września 2017 r. zwróciliśmy się do Otolii Anny Siemieniec z pytaniami prasowymi. Pytaliśmy także, ilu radnych znalazło już zatrudnienie w jednostkach podległych, kierowanych przez burmistrza miasta Mrągowa. Odpowiedź nadeszła 26 września 2017 roku i skierowano nas do lektury Biuletynu Informacji Publicznej, który znajduje się na stronie Urzędu oraz z którego jasno wynika, w jakich jednostkach, zakładach, firmach pracują radni bądź, jaki zawód wykonują lub działalność prowadzą – tłumaczyła burmistrz. Urząd Miejski w Mrągowie nie prowadzi listy radnych pracujących w jednostkach podległych. MOPS tłumaczył się praktyką, wskazując inne przykłady naborów, na które nie wpłynęła żadna oferta, bo ludzie nie chcieli pracować. Tym razem, gdy MOPS szukał pracownika na instruktora, ni…

Pytania o kasę rządzących

Pytania o pieniądze stanowią najcięższy aspekt pracy dziennikarskiej. Jakkolwiek nie będzie, czy słońce czy deszcz, pieniądze wywołują największe emocje. I to w każdym, bez wyjątku. Zapiski Mazurskie zwróciły się do burmistrza miasta Mrągowa, z zapytaniem dotyczącym radnych miasta, prosząc o wskazanie, którzy z nich pracują w jednostkach podległych burmistrzowi. Sugerowaliśmy się tym, że mieszkańcy miasta, mają prawo wiedzieć, jeśli idzie o osoby reprezentujące, czy występują w Mrągowie tzw. „stosunki zależności”. Odpowiedź uzyskaliśmy. Wskazano mam stronę internetową, na której znajdują się oświadczenia majątkowe radnych Rady Miejskiej w Mrągowie, z których jasno wynika, w jakich jednostkach, zakładach, firmach pracują radni bądź jaki zawód wykonują lub działalność prowadzą. 
Burmistrz nie prowadzi ewidencji  Stwierdzono, że Urząd Miejski w Mrągowie, nie prowadzi ewidencji listy radnych pracujących w jednostkach podległych. Czyżby burmistrz nie wiedziała, komu i jak miasto płaci z poda…

List społecznie otwarty do władz Mrągowa w sprawie prawa do pomocy dla ofiar przemocy w mieście Mrągowo

Prezes Sądu Rejonowego w Mrągowie Komendant KPP w Mrągowie Burmistrz Miasta Mrągowo Rada Miasta Mrągowo

List społecznie otwarty do władz Mrągowa w sprawie prawa do pomocy dla ofiar przemocy w mieście Mrągowo
Zwracam się do Prezesa Sądu Rejonowego: Sąd Rejonowy w Mrągowie odmówił prawa do podejmowania działań w obronie matki „ uzasadniając, że przemoc wobec matki nie narusza praw córki.” Sąd Rejonowy w Mrągowie odrzuca wnioski dowodowe bez zapoznania się z wniesionymi dowodami. Jaka jest podstawa prawna do stwierdzenia, że dowód bez oględzin zawartości płyty CD nie ma znaczenia dla sprawy. Uprzejmie zwracam uwagę, iż w SR nie można rejestrować posiedzeń sądu, co utrudnia zwykłym obywatelom nie prawnikom komunikację i zrozumienie wygłaszanych treści przez Sędziego SR. Pragnę zaznaczyć, że mam utrudniony dostęp do akt spraw, które dotyczą obrony ofiary przemocy przed przemocą. 
Zwracam się do Komendanta KPP w Mrągowie: Pokrzywdzona zaskarża publicznie praktyki lekceważenia składanych zawiadomie…

Mrągowo: Idzie po kasę

Redakcja Zapiski Mazurskie miała okazję porozmawiać z człowiekiem, który będzie kandydatem na burmistrza Miasta Mrągowa w roku 2018. Ustaliliśmy, że nie podamy personaliów z uwagi na to, że pracuje on w jednej z jednostek podległych burmistrzowi miasta Mrągowa, Otolii Annie Siemieniec, a nie chcielibyśmy przed czasem powodować nietypowych sytuacji.
Osoba ta, zgodziła się na udzielenie nam wywiadu. Energiczny człowiek przywitał nas. Nazwaliśmy go Jan Kowalski. Wszelkie wyrażone zdania wiążą się z prawem do krytyki oraz znajdują w granicach dopuszczonych prawem, przysługującym tak mediom jak i osobom wypowiadającym własne zdanie.
Redakcja zastrzega, że nie ujawni danych osoby, bez nakazu Sądu. Informacje zostały zmodyfikowane, aby identyfikacja osoby była niemożliwa. Poza tym nie chcemy nikogo promować. 





Redakcja Zapiski Mazurskie (ZM):Witam Pana i dziękuje, że wyraził Pan zgodę na rozmowę Jan Kowalski (JK): Dzień dobry Panu. ZM:Czy prawdą jest, że Pan wystartuje? JK: Zdecydowałem tak. Wid…

Radny Miksza rezygnuje z przynależności do klubu Siemieniec

DO   ZARZĄDU  MRĄGOWSKIEJ  WSPÓLNOTY   SAMORZĄDOWEJ   W  MRĄGOWIE  W SKŁADZIE:

1.PANI  OTOLIA  SIEMIENIEC   PRZEWODNICZĄCA  ZARZĄDU 2.PAN  TADEUSZ  ORZOŁ  ZASTĘPCA  PRZEWODNICZĄCEGO 3. PANI  BEATA  FURMANEK  SEKRETARZ  ZARZĄDU 4.PAN  TOMASZ  WITKOWICZ  CZŁONEK  ZARZĄDU 5. PAN  HENRYK  NIKONOR  CZŁONEK  ZARZĄDU

UPRZEJMIE  INFORMUJĘ, IŻ  SKŁADAM  REZYGNACJĘ  Z   PRZYNALEŻNOŚCI   DO MRĄGOWSKIEJ  WSPÓLNOTY   SAMORZĄDOWEJ.
POWODY  SĄ  NASTĘPUJĄCE:
NIE  MOGĘ  SIĘ ZGODZIĆ I NIE ZGADZAM SIĘ  Z TYM,  ŻE  PANI  BURMISTRZ  MRĄGOWA  W  BUDŻECIE  NA 2018  ROK  I NA 2019  ROK WPROWADZIŁA  DO INWESTYCJI  PRZEBUDOWA  I ROZBUDOWA  AMFITEATRU  W  MRĄGOWIE  PRZY  UL.  JASZCZURCZA  GÓRA  WARTOŚCI  2 982 410   ZŁ.  W CAŁOŚCI  PODTRZYMUJĘ  TO  CO  W TEJ  SPRAWIE  POWIEDZIAŁEM  NA POSIEDZENIU  POŁĄCZONYCH  KOMISJI RADY  MIEJSKIEJ  W MRĄGOWIE  PRZED  SESJĄ RADY  MIEJSKIEJ  W DNIU  20 GRUDNIA  2017 R, JAK I NA SESJI RADY  MIEJSKIEJ W MRĄGOWIE  W  DNIU  21 GRUDNIA 2017 R .  PISEMNE  OŚWIADCZENIA W TEJ  SPRAWIE  SĄ  DOŁ…

Mrągowo: pozarządowcy zawnioskowali o nagrodę Niezapominajki

Pozarządowcy ze Stowarzyszenia SEEiK, działającego w Mrągowie od 2006 roku, zawnioskowali do burmistrza miasta Otolii Anny Siemieniec o nagrodę Niezapominajki dla Dominika Damiana Tarnowskiego, pełniącego w Mrągowie funkcję radnego powiatu mrągowskiego, radnego miasta Mrągowa, starosty powiatu mrągowskiego oraz dyrektora biura poselskiego. Obecnie Dominik Damian Tarnowski pełni społeczną funkcję radnego powiatu mrągowskiego i jest jednym z najaktywniejszych radnych, spotykającym się z mieszkańcami. Dyżuruje w budynku starostwa powiatowego w Mrągowie. 


Wnioskowali obiektywie  Ze wszystkich instytucji oraz mediów działających w powiecie mrągowskim, Stowarzyszenie SEEiK oraz prowadzone przez nie, Zapiski Mazurskie były najbardziej krytyczne do działań Dominika Damiana Tarnowskiego, co oznacza że wnioskodawca był maksymalnie obiektywny, składając wiosek.  Sytuację można przyrównać do tego, jakby prezes Jarosław Kaczyński zawnioskował o nagrodę dla przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Do…

Stanisław Bułajewski – porady prawne za darmo?

Radny wojewódzki, Stanisław Bułajewski bogaty nie jest, ale też nie zalicza się do biednych mieszkańców miasta Mrągowa. Nie jest rodowitym mrągowianinem, ale osobą napływową z terenów powiatu piskiego. Pochodzący z Pisza doktor prawa, konstytucjonalista i samorządowiec jest jednym ze specjalistów, znających się na zagadnieniach samorządowych. Prywatnie przyjaźni się z Józefem Maciejewskim i wywodzi się z grupy, którą kieruje wójt Jerzy Krasiński. Bułajewski przez niektórych widziany byłby na stanowisku burmistrza miasta Mrągowa. Ludzie obdarzają Bułajewskiego zaufaniem, gdyż udziela on bezpłatnych porad prawnych i deklaruje otwarcie, że może zająć się sprawą każdego. Podaje swoje dane kontaktowe i zachęca mieszkańców do współpracy. My bezskutecznie pisaliśmy nasze pytania: z nami chyba nie rozmawia. Bułajewski z PSL startował do Sejmiku, do którego się dostał i został wiceprzewodniczącym Komisji Samorządu Terytorialnego i Bezpieczeństwa Publicznego. Prywatnie mąż Marty Bułajewskiej, oj…

Mrągowo bez przemocy

Mrągowo bez Przemocy, to miejsce w sieci społecznościowej, w którym spotykają się osoby doświadczające przemocy, zarówno domowej jak i instytucjonalnej. Przemoc to przemoc. Nie pozostawia złudzeń, co do jej straszliwych skutków. Kilka uwag w tym zakresie napisał nam Dominik, człowiek młody i otwarty na ludzi, który niestety z przemocą się zetknął.  Przykre jest to, że młodzi ludzie uczą się o obowiązującym systemie z praktyki życiowej. Co na to unijne regulacje? Zapewne stanowią piękny koloryt niepasujący do naszego wymiaru sprawiedliwości. 



Przestępstwo -> interwencja policji -> wyrok sądowy -> kara dla przestępcy Wydaje nam się, że tak w uproszczeniu działa procedura wymiaru sprawiedliwości. Niestety często tak nie jest. Aby obywatel liczył na taki przebieg sprawy, musi być połączony interesem z lokalnymi instytucjami: policją i/albo sądem, albo z samym przestępcą. Brzmi paradoksalnie? Ale tak to działa naprawdę. Ofiara zostaje pobita przez przestępcę, policja mówi, żeby z tym …

Siemieniec nie wybuduje i nie utwardzi drogi – ale Tarnowski zrobi to na pewno

Mieszkańcy ulicy Sienkiewicza w Mrągowie, którzy wnieśli pismo do Urzędu Miejskiego w Mrągowie, prosząc o poprawę nawierzchni drogi dojazdowej  otrzymali wreszcie odpowiedź, w której jasno zaakcentowano – Siemieniec drogi nie wybuduje.   Moim zdaniem przeliczyła, że straci z 200 głosów i dlatego nie jest to dla niej priorytet – uważa Marcin Łupkowski – prezes SEEiK.

– Radni „czopkują”, zatem ona robi, co chce. – Niezdrowa sytuacja. – Ta kobieta liczy sztuki – w 2014 o mało, całkiem przypadkowo nie wygrał Waldemar Cybul – zobaczymy jak rozwinie się sprawa w 2018 – jedno jest pewne – Komisji Wyborczych należy pilnować i taki monit będziemy społecznie prowadzić, jako gazeta. – Jedyne, co pozostaje ludziom z Sienkiewicza, to pokazać babci (Otolia Anna Siemieniec ma wnuki), że może liczyć na większe veto i wspólnie głosować na kogoś innego. 


Siemieniec twierdzi, że pozostanie jak jest – przynajmniej na chwilę obecną. Odmiennego zdania jest lider mrągowskiej organizacji Niezależni – Samorząd…

Mrągowo: czasy przełomu i współczesne dylematy inwestycyjne

Mrągowo uchodziło niegdyś za miasto rozwojowe. Za dobrych czasów PRL-u mieszkańcy zadecydowali o budowie obiektu Centrum Kultury i Turystyki, a Rada Narodowa brała na ten cel kredyt. Następnie uruchomiono Piknik Country, który rozsławił Mrągowo. Na tej kanwie zapoczątkowano Festiwal Kultury Kresowej oraz Mazurską Noc Kabaretową. Z wiejskiego ośrodka kultury, CKiT przerodził się w prawdziwą kuźnię kadr, ale do czasu.  W GS-ie jedna Panna handlowała pończoszkami z NRD, a jeszcze inna kręciła się przy wojskowych, za co zyskała na znaczeniu jej pozycja społeczna. Pozostało tylko robić karierę. Takich karier uczyniono wiele, bo świat jest za mały, aby o tym nie pamiętać. Historia mrągowskiego PRL-u nie doczekała się solidnych opracowań, a warto bo byłoby o czym poczytać. Jeden obecny radny ponoć tak pił, że znajdowano go potem w kałuży, a to zapisywano w raportach. Ciekawe czemu Mrągowo nie doczekało się solidnej monografii dotyczącej epoki PRL-u?   


Zasłużeni na lewicy  Zasłużonych w zakresi…

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne tematy

Decyzja o wyborze i zatrudnieniu należała wyłącznie do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, jako pracodawcy

W ramach działania „Donos obywatelski” otrzymaliśmy informację, że w jednej z jednostek podległych burmistrzowi miasta Mrągowa została zatrudniona radna miejska, Ewa Szałachowska. Chcąc sprawdzić informację, dnia 21 września 2017 r. zwróciliśmy się do Otolii Anny Siemieniec z pytaniami prasowymi. Pytaliśmy także, ilu radnych znalazło już zatrudnienie w jednostkach podległych, kierowanych przez burmistrza miasta Mrągowa. Odpowiedź nadeszła 26 września 2017 roku i skierowano nas do lektury Biuletynu Informacji Publicznej, który znajduje się na stronie Urzędu oraz z którego jasno wynika, w jakich jednostkach, zakładach, firmach pracują radni bądź, jaki zawód wykonują lub działalność prowadzą – tłumaczyła burmistrz. Urząd Miejski w Mrągowie nie prowadzi listy radnych pracujących w jednostkach podległych. MOPS tłumaczył się praktyką, wskazując inne przykłady naborów, na które nie wpłynęła żadna oferta, bo ludzie nie chcieli pracować. Tym razem, gdy MOPS szukał pracownika na instruktora, ni…

Pytania o kasę rządzących

Pytania o pieniądze stanowią najcięższy aspekt pracy dziennikarskiej. Jakkolwiek nie będzie, czy słońce czy deszcz, pieniądze wywołują największe emocje. I to w każdym, bez wyjątku. Zapiski Mazurskie zwróciły się do burmistrza miasta Mrągowa, z zapytaniem dotyczącym radnych miasta, prosząc o wskazanie, którzy z nich pracują w jednostkach podległych burmistrzowi. Sugerowaliśmy się tym, że mieszkańcy miasta, mają prawo wiedzieć, jeśli idzie o osoby reprezentujące, czy występują w Mrągowie tzw. „stosunki zależności”. Odpowiedź uzyskaliśmy. Wskazano mam stronę internetową, na której znajdują się oświadczenia majątkowe radnych Rady Miejskiej w Mrągowie, z których jasno wynika, w jakich jednostkach, zakładach, firmach pracują radni bądź jaki zawód wykonują lub działalność prowadzą. 
Burmistrz nie prowadzi ewidencji  Stwierdzono, że Urząd Miejski w Mrągowie, nie prowadzi ewidencji listy radnych pracujących w jednostkach podległych. Czyżby burmistrz nie wiedziała, komu i jak miasto płaci z poda…

List społecznie otwarty do władz Mrągowa w sprawie prawa do pomocy dla ofiar przemocy w mieście Mrągowo

Prezes Sądu Rejonowego w Mrągowie Komendant KPP w Mrągowie Burmistrz Miasta Mrągowo Rada Miasta Mrągowo

List społecznie otwarty do władz Mrągowa w sprawie prawa do pomocy dla ofiar przemocy w mieście Mrągowo
Zwracam się do Prezesa Sądu Rejonowego: Sąd Rejonowy w Mrągowie odmówił prawa do podejmowania działań w obronie matki „ uzasadniając, że przemoc wobec matki nie narusza praw córki.” Sąd Rejonowy w Mrągowie odrzuca wnioski dowodowe bez zapoznania się z wniesionymi dowodami. Jaka jest podstawa prawna do stwierdzenia, że dowód bez oględzin zawartości płyty CD nie ma znaczenia dla sprawy. Uprzejmie zwracam uwagę, iż w SR nie można rejestrować posiedzeń sądu, co utrudnia zwykłym obywatelom nie prawnikom komunikację i zrozumienie wygłaszanych treści przez Sędziego SR. Pragnę zaznaczyć, że mam utrudniony dostęp do akt spraw, które dotyczą obrony ofiary przemocy przed przemocą. 
Zwracam się do Komendanta KPP w Mrągowie: Pokrzywdzona zaskarża publicznie praktyki lekceważenia składanych zawiadomie…

Mrągowo: Idzie po kasę

Redakcja Zapiski Mazurskie miała okazję porozmawiać z człowiekiem, który będzie kandydatem na burmistrza Miasta Mrągowa w roku 2018. Ustaliliśmy, że nie podamy personaliów z uwagi na to, że pracuje on w jednej z jednostek podległych burmistrzowi miasta Mrągowa, Otolii Annie Siemieniec, a nie chcielibyśmy przed czasem powodować nietypowych sytuacji.
Osoba ta, zgodziła się na udzielenie nam wywiadu. Energiczny człowiek przywitał nas. Nazwaliśmy go Jan Kowalski. Wszelkie wyrażone zdania wiążą się z prawem do krytyki oraz znajdują w granicach dopuszczonych prawem, przysługującym tak mediom jak i osobom wypowiadającym własne zdanie.
Redakcja zastrzega, że nie ujawni danych osoby, bez nakazu Sądu. Informacje zostały zmodyfikowane, aby identyfikacja osoby była niemożliwa. Poza tym nie chcemy nikogo promować. 





Redakcja Zapiski Mazurskie (ZM):Witam Pana i dziękuje, że wyraził Pan zgodę na rozmowę Jan Kowalski (JK): Dzień dobry Panu. ZM:Czy prawdą jest, że Pan wystartuje? JK: Zdecydowałem tak. Wid…

Radny Miksza rezygnuje z przynależności do klubu Siemieniec

DO   ZARZĄDU  MRĄGOWSKIEJ  WSPÓLNOTY   SAMORZĄDOWEJ   W  MRĄGOWIE  W SKŁADZIE:

1.PANI  OTOLIA  SIEMIENIEC   PRZEWODNICZĄCA  ZARZĄDU 2.PAN  TADEUSZ  ORZOŁ  ZASTĘPCA  PRZEWODNICZĄCEGO 3. PANI  BEATA  FURMANEK  SEKRETARZ  ZARZĄDU 4.PAN  TOMASZ  WITKOWICZ  CZŁONEK  ZARZĄDU 5. PAN  HENRYK  NIKONOR  CZŁONEK  ZARZĄDU

UPRZEJMIE  INFORMUJĘ, IŻ  SKŁADAM  REZYGNACJĘ  Z   PRZYNALEŻNOŚCI   DO MRĄGOWSKIEJ  WSPÓLNOTY   SAMORZĄDOWEJ.
POWODY  SĄ  NASTĘPUJĄCE:
NIE  MOGĘ  SIĘ ZGODZIĆ I NIE ZGADZAM SIĘ  Z TYM,  ŻE  PANI  BURMISTRZ  MRĄGOWA  W  BUDŻECIE  NA 2018  ROK  I NA 2019  ROK WPROWADZIŁA  DO INWESTYCJI  PRZEBUDOWA  I ROZBUDOWA  AMFITEATRU  W  MRĄGOWIE  PRZY  UL.  JASZCZURCZA  GÓRA  WARTOŚCI  2 982 410   ZŁ.  W CAŁOŚCI  PODTRZYMUJĘ  TO  CO  W TEJ  SPRAWIE  POWIEDZIAŁEM  NA POSIEDZENIU  POŁĄCZONYCH  KOMISJI RADY  MIEJSKIEJ  W MRĄGOWIE  PRZED  SESJĄ RADY  MIEJSKIEJ  W DNIU  20 GRUDNIA  2017 R, JAK I NA SESJI RADY  MIEJSKIEJ W MRĄGOWIE  W  DNIU  21 GRUDNIA 2017 R .  PISEMNE  OŚWIADCZENIA W TEJ  SPRAWIE  SĄ  DOŁ…

Mrągowo: pozarządowcy zawnioskowali o nagrodę Niezapominajki

Pozarządowcy ze Stowarzyszenia SEEiK, działającego w Mrągowie od 2006 roku, zawnioskowali do burmistrza miasta Otolii Anny Siemieniec o nagrodę Niezapominajki dla Dominika Damiana Tarnowskiego, pełniącego w Mrągowie funkcję radnego powiatu mrągowskiego, radnego miasta Mrągowa, starosty powiatu mrągowskiego oraz dyrektora biura poselskiego. Obecnie Dominik Damian Tarnowski pełni społeczną funkcję radnego powiatu mrągowskiego i jest jednym z najaktywniejszych radnych, spotykającym się z mieszkańcami. Dyżuruje w budynku starostwa powiatowego w Mrągowie. 


Wnioskowali obiektywie  Ze wszystkich instytucji oraz mediów działających w powiecie mrągowskim, Stowarzyszenie SEEiK oraz prowadzone przez nie, Zapiski Mazurskie były najbardziej krytyczne do działań Dominika Damiana Tarnowskiego, co oznacza że wnioskodawca był maksymalnie obiektywny, składając wiosek.  Sytuację można przyrównać do tego, jakby prezes Jarosław Kaczyński zawnioskował o nagrodę dla przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Do…

Stanisław Bułajewski – porady prawne za darmo?

Radny wojewódzki, Stanisław Bułajewski bogaty nie jest, ale też nie zalicza się do biednych mieszkańców miasta Mrągowa. Nie jest rodowitym mrągowianinem, ale osobą napływową z terenów powiatu piskiego. Pochodzący z Pisza doktor prawa, konstytucjonalista i samorządowiec jest jednym ze specjalistów, znających się na zagadnieniach samorządowych. Prywatnie przyjaźni się z Józefem Maciejewskim i wywodzi się z grupy, którą kieruje wójt Jerzy Krasiński. Bułajewski przez niektórych widziany byłby na stanowisku burmistrza miasta Mrągowa. Ludzie obdarzają Bułajewskiego zaufaniem, gdyż udziela on bezpłatnych porad prawnych i deklaruje otwarcie, że może zająć się sprawą każdego. Podaje swoje dane kontaktowe i zachęca mieszkańców do współpracy. My bezskutecznie pisaliśmy nasze pytania: z nami chyba nie rozmawia. Bułajewski z PSL startował do Sejmiku, do którego się dostał i został wiceprzewodniczącym Komisji Samorządu Terytorialnego i Bezpieczeństwa Publicznego. Prywatnie mąż Marty Bułajewskiej, oj…

Mrągowo bez przemocy

Mrągowo bez Przemocy, to miejsce w sieci społecznościowej, w którym spotykają się osoby doświadczające przemocy, zarówno domowej jak i instytucjonalnej. Przemoc to przemoc. Nie pozostawia złudzeń, co do jej straszliwych skutków. Kilka uwag w tym zakresie napisał nam Dominik, człowiek młody i otwarty na ludzi, który niestety z przemocą się zetknął.  Przykre jest to, że młodzi ludzie uczą się o obowiązującym systemie z praktyki życiowej. Co na to unijne regulacje? Zapewne stanowią piękny koloryt niepasujący do naszego wymiaru sprawiedliwości. 



Przestępstwo -> interwencja policji -> wyrok sądowy -> kara dla przestępcy Wydaje nam się, że tak w uproszczeniu działa procedura wymiaru sprawiedliwości. Niestety często tak nie jest. Aby obywatel liczył na taki przebieg sprawy, musi być połączony interesem z lokalnymi instytucjami: policją i/albo sądem, albo z samym przestępcą. Brzmi paradoksalnie? Ale tak to działa naprawdę. Ofiara zostaje pobita przez przestępcę, policja mówi, żeby z tym …

Siemieniec nie wybuduje i nie utwardzi drogi – ale Tarnowski zrobi to na pewno

Mieszkańcy ulicy Sienkiewicza w Mrągowie, którzy wnieśli pismo do Urzędu Miejskiego w Mrągowie, prosząc o poprawę nawierzchni drogi dojazdowej  otrzymali wreszcie odpowiedź, w której jasno zaakcentowano – Siemieniec drogi nie wybuduje.   Moim zdaniem przeliczyła, że straci z 200 głosów i dlatego nie jest to dla niej priorytet – uważa Marcin Łupkowski – prezes SEEiK.

– Radni „czopkują”, zatem ona robi, co chce. – Niezdrowa sytuacja. – Ta kobieta liczy sztuki – w 2014 o mało, całkiem przypadkowo nie wygrał Waldemar Cybul – zobaczymy jak rozwinie się sprawa w 2018 – jedno jest pewne – Komisji Wyborczych należy pilnować i taki monit będziemy społecznie prowadzić, jako gazeta. – Jedyne, co pozostaje ludziom z Sienkiewicza, to pokazać babci (Otolia Anna Siemieniec ma wnuki), że może liczyć na większe veto i wspólnie głosować na kogoś innego. 


Siemieniec twierdzi, że pozostanie jak jest – przynajmniej na chwilę obecną. Odmiennego zdania jest lider mrągowskiej organizacji Niezależni – Samorząd…

Mrągowo: czasy przełomu i współczesne dylematy inwestycyjne

Mrągowo uchodziło niegdyś za miasto rozwojowe. Za dobrych czasów PRL-u mieszkańcy zadecydowali o budowie obiektu Centrum Kultury i Turystyki, a Rada Narodowa brała na ten cel kredyt. Następnie uruchomiono Piknik Country, który rozsławił Mrągowo. Na tej kanwie zapoczątkowano Festiwal Kultury Kresowej oraz Mazurską Noc Kabaretową. Z wiejskiego ośrodka kultury, CKiT przerodził się w prawdziwą kuźnię kadr, ale do czasu.  W GS-ie jedna Panna handlowała pończoszkami z NRD, a jeszcze inna kręciła się przy wojskowych, za co zyskała na znaczeniu jej pozycja społeczna. Pozostało tylko robić karierę. Takich karier uczyniono wiele, bo świat jest za mały, aby o tym nie pamiętać. Historia mrągowskiego PRL-u nie doczekała się solidnych opracowań, a warto bo byłoby o czym poczytać. Jeden obecny radny ponoć tak pił, że znajdowano go potem w kałuży, a to zapisywano w raportach. Ciekawe czemu Mrągowo nie doczekało się solidnej monografii dotyczącej epoki PRL-u?   


Zasłużeni na lewicy  Zasłużonych w zakresi…